Polacy rządzą w deblu. Siedmiu Biało-Czerwonych zagra o półfinał Enea Poznań Open

Świetne wiadomości dla polskich kibiców płyną z Parku Tenisowego Olimpia. Choć w rywalizacji singlistów biało-czerwonych zostało już niewielu, to w grze podwójnej trwa prawdziwa dominacja polskich tenisistów. Aż siedmiu reprezentantów kraju wywalczyło awans do ćwierćfinałów Enea Poznań Open 2026 i nadal pozostaje w walce o końcowy triumf.

Enea Poznań Open 2026Enea Poznań Open 2026
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Karolina Kiraga-Rychter / Enea Poznan Open

Środowe spotkania dostarczyły wielu emocji, a najciekawsze widowisko rozegrano na korcie centralnym. Naprzeciw siebie stanęły dwie pary z polskim akcentem – Karol Drzewiecki i Piotr Matuszewski zmierzyli się z Filipem Pieczonką oraz reprezentującym Białoruś Iwanem Litarewiczem.

Początek meczu należał do faworytów. Drzewiecki i Matuszewski, którzy niedawno triumfowali w challengerze w Bratysławie, szybko objęli wysokie prowadzenie i pewnie wygrali pierwszego seta. Rywale nie zamierzali jednak składać broni. W drugiej partii przejęli inicjatywę, doprowadzając do super tie-breaka. W nim doświadczenie i opanowanie ponownie były po stronie polskiego duetu, który przypieczętował awans do najlepszej ósemki.

Dużo powodów do radości dali także Maks Kaśnikowski i Tomasz Berkieta. Obaj skupiali się dotąd głównie na występach singlowych, a ich wspólny start w deblu był efektem spontanicznej decyzji podjętej tuż przed rozpoczęciem turnieju. Mimo krótkiego czasu na przygotowania stworzyli skuteczny duet i po zaciętym spotkaniu wyeliminowali Szymona Kielana oraz Australijczyka Matthew Romiosa.

Dla warszawian będzie to jednak prawdziwy test możliwości. W ćwierćfinale ich rywalami będą Szymon Walków i Hiszpan Sergio Martos Gornes. Walków należy do najbardziej utytułowanych deblistów występujących w Poznaniu i ma na swoim koncie już dwa triumfy w tej imprezie.

Kolejny polski akcent w ćwierćfinałach zapewnili Aleksander Błuś i Jan Sadzik. Młodzi zawodnicy, którzy coraz śmielej zaznaczają swoją obecność na tenisowej mapie Polski, będą walczyć o miejsce w półfinale z doświadczoną parą Alexander Donski – Andrew Paulson.

To właśnie Bułgar i Czech wyeliminowali z turnieju Alana Ważnego i Fina Oskariego Paldaniusa. Mistrzowie juniorskiego Roland Garros i Wimbledonu z ubiegłego roku pokazali momentami bardzo dobry tenis, jednak tym razem doświadczenie przeciwników okazało się decydujące.

Łącznie aż siedmiu Polaków pozostaje w walce o tytuł deblowy Enea Poznań Open, co jest jednym z najlepszych wyników biało-czerwonych w ostatnich latach na poznańskim challengerze. Czwartkowe ćwierćfinały zapowiadają się niezwykle interesująco, a kibice mogą liczyć na wiele polskich pojedynków i gwarancję, że przynajmniej część reprezentantów gospodarzy pozostanie w turnieju aż do jego końcowej fazy.

W czasie gdy singliści walczą o awans do półfinałów, polski debel pokazuje swoją siłę i udowadnia, że krajowe tenisowe zaplecze ma się coraz lepiej. Dla publiczności zgromadzonej na kortach Parku Tenisowego Olimpia będzie to kolejna okazja, by wspierać biało-czerwonych w drodze po sukces.

Wybrane dla Ciebie