Lech już w pierwszej minucie wyszedł na prowadzenie – gola strzelił skrzydłowy poznaniaków, Kristoffer Velde. Wydawało się, że Kolejorz jest na dobrej drodze do wyeliminowania Azerów. Wtedy do gry weszli gospodarze, którzy potrafili skutecznie wykorzystać błędy w defensywie swojego rywala.
Do przerwy Karabach prowadził już 2:1 i tym samym wyrównał stan dwumeczu.
Druga część gry to już pełna dominacja piłkarzy z Azerbejdżanu. Kolejorz nie potrafił stworzyć żadnej okazji do zdobycia bramki. Kotłowało się natomiast po przeciwnej stronie boiska – piłkarze Karabachu atakowali z coraz większą siłą. Fatalna postawa Lechitów sprawiła, że Azerowie zdołali strzelić jeszcze trzy gole i ostatecznie wygrać aż 5:1.
We wtorkowy wieczór ze słabej strony zaprezentowali się również sędziowie.
Zastrzeżenia pojawiają się głównie, co do gola strzelonego przez Medinę (bramka na 3:1 dla gospodarzy). Powtórki nie pozostawiają wątpliwości – to trafienie nie powinno zostać uznane.
Piłkarze z Poznania czekają teraz na rozstrzygnięcia dwumeczu Slovan Bratysława – Dinamo Batumi. Lech zagra z przegranym tej pary w ramach drugiej rundy eliminacji do Ligi Konferencji.