“Jesteśmy nieszczęśliwi z powodu wyniku, ale zasługiwaliśmy na więcej niż ten końcowy wynik” – trener Lecha po niedzielnym meczu
Lech Poznań bardzo słabo wszedł w nowy sezon PKO BP Ekstraklasy, który rozpoczął od dwóch porażek przed własną publicznością. W niedzielę, do fatalnego meczu ze Stalą Mielec, dołożył przegraną z Wisłą Płock. Co powiedział trener Kolejorza po spotkaniu?

W niedzielny wieczór na stadionie przy ulicy Bułgarskiej zasiadło ponad 14 tysięcy widzów. Niestety po końcowym gwizdku sędziego opuścili stadion z dużym rozczarowaniem.
Lech próbował konstruować ofensywne akcje, lecz nawet, gdy udało się stworzyć już zagrożenie pod bramką rywali, szwankowała skuteczność. Dobre okazje zmarnowali Marchwiński oraz Velde. Kibiców boli szczególnie sytuacja Norwega, który z kilku metrów, mając dość sporo czasu, trafił wprost w bramkarza Wisły.
Debiutu do udanych nie może zaliczyć nowy stoper Kolejorza, Filip Dagerstal. Strata trzech goli na własnym stadionie to znak, że zespół zagrał bardzo słabe spotkanie. W grze Lecha raziła przede wszystkim niefrasobliwość w obronie i łatwe straty przy rozpoczynaniu akcji.
Słabą postawę gospodarzy w pełni wykorzystali gracze Wisły Płock. Vallo, Wolski, Kolar – to zdobywcy trzech bramek dla przyjezdnych. Dla poznaniaków trafił natomiast Skóraś, który na początku sezonu jest chyba w najlepszej formie spośród całego zespołu.
Trener John van den Brom zaskoczył kibiców na pomeczowej konferencji, twierdząc, że jest zadowolony z gry zespołu. Na portalach społecznościowych można przeczytać zupełnie odmienne opinie fanów.
Ważnym spotkaniem, o którym mówi trener poznaniaków, jest starcie z islandzkim Vikingur Reykjavik w ramach trzeciej rundy eliminacji Ligi Konferencji. Pierwszy mecz odbędzie się na Islandii w najbliższy czwartek o godzinie 20:45 czasu polskiego.
Relację wraz z galerią z meczu można zobaczyć tutaj.