Lech gra dziś o Ligę Europy. FC Thun ostatnią przeszkodą przed fazą ligową

Przed Lechem Poznań jeden z najważniejszych meczów początku sezonu. Dziś o godz. 19:00 Kolejorz rozpocznie przy Bułgarskiej pierwsze spotkanie z FC Thun w fazie play-off eliminacji Ligi Europy. Stawką dwumeczu jest miejsce w drugich pod względem rangi europejskich rozgrywkach, większe pieniądze i możliwość rywalizacji jesienią z uznanymi markami. Poznaniacy mają już jednocześnie pewność, że bez względu na wynik tego starcia ich przygoda z Europą nie zakończy się w sierpniu.

LechLech
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Droga mistrzów Polski do tego momentu okazała się znacznie bardziej wyboista, niż można było przypuszczać. Lech dzięki wysokiej pozycji w rankingu UEFA przystępował do eliminacji jako zespół rozstawiony, a po wyjazdowym zwycięstwie 4:1 nad AGF Aarhus wydawało się, że pierwszy etap zostanie zakończony bez większych problemów.

Rewanż przy Bułgarskiej zamienił się jednak w jeden z najbardziej bolesnych europejskich wieczorów Kolejorza. Duńczycy odrobili straty, doprowadzili do dogrywki, a następnie rzutów karnych, w których okazali się skuteczniejsi. Marzenia o Lidze Mistrzów trzeba było odłożyć, a Lech przeniósł się do eliminacji Ligi Europy.

Tam poznaniacy trafili na KÍ Klaksvík. Pierwsze spotkanie z mistrzem Wysp Owczych przyniosło skromną wygraną 1:0, ale w rewanżu Kolejorz nie pozostawił już żadnych wątpliwości. Zwycięstwo 5:0 dało awans i jednocześnie zagwarantowało Lechowi europejską jesień.

Teraz pytanie brzmi: w których rozgrywkach?

Pokonanie FC Thun oznacza miejsce w fazie ligowej Ligi Europy. Porażka nie zakończy natomiast europejskiej przygody mistrzów Polski – w takim przypadku Kolejorz zagra w Lidze Konferencji.

Różnica jest znacząca. Liga Europy oznacza osiem spotkań w fazie ligowej, podczas gdy w Lidze Konferencji Lecha czekałoby sześć. Wyższe są również premie finansowe, a potencjalni przeciwnicy należą do europejskiej czołówki.

W gronie klubów, na które można trafić w Lidze Europy, znajdują się m.in. Juventus, AC Milan, Real Sociedad, Bayer Leverkusen, Olympique Marsylia czy Crystal Palace. W przypadku awansu Lech przed losowaniem znajdzie się w drugim z czterech koszyków. Kolejorz otrzyma po dwóch przeciwników z każdego z nich i rozegra po cztery spotkania u siebie oraz na wyjeździe.

Zanim jednak kibice zaczną zastanawiać się nad potencjalnymi wyjazdami, Lech musi poradzić sobie z mistrzem Szwajcarii. Pierwsza część dwumeczu zostanie rozegrana dziś w Poznaniu, rewanż zaplanowano na 27 sierpnia.

Na papierze to Kolejorz przystępuje do rywalizacji w roli faworyta, ale doświadczenie z dwumeczu z Aarhus powinno skutecznie studzić nadmierny optymizm. Trzybramkowa przewaga po pierwszym spotkaniu z Duńczykami nie wystarczyła, dlatego tym razem poznaniacy będą chcieli uniknąć podobnego scenariusza.

Lech ma za sobą bardzo udane ostatnie występy wyjazdowe. W trzech takich spotkaniach w europejskich pucharach i Ekstraklasie zanotował komplet zwycięstw, strzelając 11 goli i tracąc tylko dwa. Dziś zadaniem będzie jednak zbudowanie przewagi przed własną publicznością.

FC Thun nie będzie pierwszym szwajcarskim przeciwnikiem w europejskiej historii Kolejorza. W sezonie 2008/2009 Lech rozbił przy Bułgarskiej Grasshopper Zurych 6:0, a w rewanżu zremisował bezbramkowo. Znacznie gorzej poznaniacy wspominają serię spotkań z FC Basel. W 2015 roku mierzyli się z tym zespołem czterokrotnie – dwukrotnie w kwalifikacjach Ligi Mistrzów i dwa razy w fazie grupowej Ligi Europy – i za każdym razem przegrywali.

Na kolejne zwycięstwo ze szwajcarskim zespołem Lech musiał czekać dekadę. W poprzednim sezonie pokonał przy Bułgarskiej FC Lausanne-Sport 2:0.

Dziś Kolejorz będzie chciał dopisać do tej historii kolejny rozdział. Pierwszy gwizdek meczu Lech Poznań – FC Thun zabrzmi o godz. 19:00. Rewanż odbędzie się tydzień później, a dzień po nim zaplanowano losowanie fazy ligowej europejskich pucharów. Jeśli poznaniacy wykonają zadanie, jesienią przy Bułgarskiej mogą pojawić się rywale z najwyższej europejskiej półki.

Wybrane dla Ciebie