Trzecia wygrana z rzędu stała się faktem. Enea Basket odwróciła losy meczu z Notecią
Koszykarze Enea Basket Poznań podtrzymali zwycięską passę i zapisali na swoim koncie trzeci triumf z rzędu. W starciu z KSK Qemetica Noteć Inowrocław poznaniacy musieli jednak długo gonić wynik i wykazać się cierpliwością. Kluczowe momenty należały do gospodarzy, a bohaterem wieczoru był James Washington, który poprowadził zespół do wygranej 81:75.
Choć przed pierwszym gwizdkiem faworytem byli gracze z Poznania, początek spotkania należał do przyjezdnych. Noteć od pierwszych minut narzuciła swój rytm, grała zespołowo i skutecznie wykorzystywała przewagę pod koszem. Po pierwszej kwarcie goście prowadzili 27:19, a dobrze dysponowany Szymon Sobiech szybko zaznaczył swoją obecność na parkiecie.
W drugiej odsłonie obraz gry nie uległ większej zmianie. Enea Basket próbowała odpowiadać indywidualnymi akcjami, jednak to zespół z Inowrocławia lepiej dzielił się piłką i kontrolował tempo. Do przerwy poznaniacy schodzili z ośmiopunktową stratą (38:47), a rywale konsekwentnie punktowali zarówno z dystansu, jak i spod kosza.
Po zmianie stron gospodarze pokazali zupełnie inne oblicze. Zdecydowanie poprawili grę w defensywie, ograniczając swobodę rywali, a ofensywa zaczęła funkcjonować płynniej. Seria punktowa po akcjach Andrzeja Krajewskiego i Patryka Stankowskiego pozwoliła szybko zmniejszyć dystans. Kluczową rolę odegrał Washington, który nie tylko regularnie zdobywał punkty, ale też wymuszał przewinienia, destabilizując obronę Noteci. Na minutę przed końcem trzeciej kwarty Enea Basket po raz pierwszy objęła prowadzenie, a przed decydującą odsłoną miała minimalną przewagę.
Czwarta kwarta należała już do poznaniaków. Skuteczne wejścia pod kosz, celne rzuty z dystansu i coraz większa kontrola nad wydarzeniami na parkiecie pozwoliły zbudować kilkupunktowy zapas. Goście nie składali broni, lecz każda próba zbliżenia się do gospodarzy spotykała się z natychmiastową odpowiedzią Washingtona. Lider Enei zakończył mecz z dorobkiem 27 punktów, potwierdzając swoją kluczową rolę w zespole.
Ostatecznie Enea Basket Poznań zwyciężyła 81:75, umacniając się w ligowej tabeli i potwierdzając dobrą formę w ostatnich tygodniach. To zwycięstwo, wywalczone po trudnym początku, może okazać się jednym z ważniejszych momentów sezonu.