Szachtar skuteczniejszy przy Bułgarskiej. Lech Poznań przegrał pierwszy akt europejskiego dwumeczu
Lech Poznań przegrał z Szachtarem Donieck 1:3 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Konferencji Europy. Spotkanie rozegrane przy ponad 36-tysięcznej publiczności na stadionie przy ul. Bułgarskiej było pełne intensywnej walki, ale to goście z Ukrainy okazali się skuteczniejsi. O losach pierwszego starcia zadecydowały przede wszystkim błędy w defensywie gospodarzy oraz większa jakość rywala w ofensywie.
Od pierwszych minut było widać, że poznaniaków czeka wymagające zadanie. Szachtar starał się narzucić wysokie tempo i częściej utrzymywał się przy piłce, zmuszając Kolejorza do głębokiej pracy w obronie. W 36. minucie presja przyniosła efekt – po jednej z akcji goście objęli prowadzenie, wykorzystując moment nieuwagi w defensywie Lecha.
Po zmianie stron sytuacja dla mistrzów Polski jeszcze się skomplikowała. Kilka minut po wznowieniu gry Szachtar ponownie trafił do siatki, podwyższając prowadzenie na 2:0. Poznaniacy próbowali odpowiedzieć i stopniowo zaczęli częściej zagrażać bramce rywala. W 70. minucie nadzieję w trybuny tchnął Mikael Ishak, który skutecznie wykończył akcję ofensywną Lecha i zmniejszył straty do jednego gola.
Końcówka spotkania należała jednak ponownie do drużyny z Doniecka. W 86. minucie goście wykorzystali kontratak i ustalili wynik meczu na 3:1, stawiając Lecha w trudnej sytuacji przed rewanżem.
Po meczu trener Kolejorza Niels Frederiksen nie ukrywał, że rywal zaprezentował bardzo wysoki poziom.
– "Wszyscy widzieliśmy, że przeciwnik ma ogromną jakość. Byli szybcy, silni fizycznie i bardzo dobrze operowali piłką. To był poziom wyższy niż ten, z którym mierzymy się na co dzień w ekstraklasie. Zabrakło nam spokoju przy piłce, a straty napędzały ataki rywala" – ocenił szkoleniowiec Lecha.
Podobnie spotkanie podsumował obrońca Michał Gurgul, który zwrócił uwagę na niewykorzystane szanse i błędy w defensywie.
– "Dopuściliśmy Szachtar do zbyt wielu sytuacji. W ofensywie brakowało nam jakości w ostatnim podaniu i wykończeniu akcji. Rywal potrafił natomiast szybko wykorzystać nasze błędy" – przyznał piłkarz.
Mimo niekorzystnego wyniku lechici nie składają broni. Joel Pereira podkreślał, że dwumecz wciąż pozostaje otwarty.
– "To dopiero pierwsza połowa rywalizacji. Za tydzień w Krakowie musimy zagrać zdecydowanie lepiej, szczególnie w defensywie i w fazach przejściowych. Jeśli pokażemy naszą najlepszą jakość przez całe 90 minut, możemy jeszcze odwrócić losy tego starcia" – powiedział Portugalczyk.
Szkoleniowiec Szachtara Arda Turan zwrócił uwagę na trudną atmosferę w Poznaniu i klasę przeciwnika.
– "To był wymagający mecz przeciwko mistrzowi Polski. Mieliśmy dobre momenty pressingu i potrafiliśmy zamieniać posiadanie piłki na sytuacje bramkowe. Jednak rewanż wciąż przed nami i musimy zachować pełną koncentrację" – zaznaczył trener gości.
Rewanżowe spotkanie odbędzie się za tydzień w Krakowie. Lech Poznań, aby myśleć o awansie do ćwierćfinału Ligi Konferencji, będzie musiał odrobić dwubramkową stratę. Zanim jednak nadejdzie europejska dogrywka tego dwumeczu, Kolejorza czeka ligowe spotkanie – w niedzielę poznaniacy zmierzą się na wyjeździe z Zagłębiem Lubin w PKO BP Ekstraklasie.