Losowanie 3. rundy eliminacji odbyło się w poniedziałek w szwajcarskim Nyonie, gdy piłkarze Lecha byli już w drodze do Danii. UEFA tradycyjnie przeprowadziła je jeszcze przed rozpoczęciem rywalizacji w drugiej rundzie, dzięki czemu wszystkie kluby poznały możliwe scenariusze dalszej walki o europejskie puchary.
Jeśli poznaniacy wyeliminują Aarhus GF, w kolejnym etapie zmierzą się ze zwycięzcą dwumeczu Sabah FC z Azerbejdżanu – KuPS Kuopio z Finlandii. Pierwsze spotkanie 3. rundy eliminacji Ligi Mistrzów odbyłoby się na Enea Stadionie przy ulicy Bułgarskiej, a mecze tej fazy zaplanowano na 4 lub 5 sierpnia oraz rewanże tydzień później.
Dla Lecha oznacza to, że droga do kolejnej rundy nie jest jeszcze zamknięta, ale najpierw konieczne będzie pokonanie wymagającego rywala z Danii. Aarhus to zespół regularnie walczący o czołowe miejsca w swojej lidze, dlatego przed Kolejorzem stoi jedno z najważniejszych wyzwań początku sezonu.
Europejska droga mistrzów Polski nie zakończy się jednak nawet w przypadku niepowodzenia. Regulamin kwalifikacji przewiduje, że drużyny odpadające z eliminacji Ligi Mistrzów kontynuują rywalizację w Lidze Europy.
Także w tych rozgrywkach Lech zna już potencjalnego przeciwnika. Jeśli przegra dwumecz z Aarhus, w 3. rundzie eliminacji Ligi Europy zmierzy się z zespołem, który odpadnie z rywalizacji pomiędzy KÍ Klaksvík z Wysp Owczych a litewskim Žalgirisem Kowno. Spotkania tej fazy zaplanowano na 6 i 13 sierpnia, a pierwszy mecz również zostałby rozegrany w Poznaniu.
Na razie jednak cała uwaga skupia się na dzisiejszym starciu z Aarhus. Dla Lecha to pierwszy krok w walce o awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów i jednocześnie szansa na przedłużenie swojej europejskiej przygody w najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywkach. Wynik dwumeczu z Duńczykami zdecyduje, czy Kolejorz pozostanie na ścieżce prowadzącej do Champions League, czy też będzie kontynuował walkę o europejskie puchary w eliminacjach Ligi Europy.