Zima nie zatrzymała biegaczy. Ponad 560 osób pobiegło w CITY TRAIL nad Rusałką
Mróz, śliskie alejki i zimowa aura nie zdołały powstrzymać miłośników biegania. W sobotę 24 stycznia nad jeziorem Rusałka odbył się kolejny bieg cyklu CITY TRAIL z Fundacją LOTTO, który zgromadził ponad 560 uczestników. Trasa musiała zostać częściowo zmodyfikowana ze względu na oblodzenie, ale sportowe emocje i dobra atmosfera pozostały niezmienne.
Była to trzecia odsłona poznańskiej edycji w trwającym sezonie. Na pięciokilometrową pętlę ruszyli zarówno doświadczeni zawodnicy, jak i amatorzy, traktujący zimowy start jako solidny trening przed wiosenną częścią sezonu. Wcześniej na starcie stanęli także najmłodsi biegacze – w zawodach CITY TRAIL Junior pobiegło 122 dzieci i młodzieży.
W rywalizacji głównej najszybszy okazał się Jakub Gorzelańczyk, który linię mety minął z czasem 15:19. Tuż za nim uplasował się Łukasz Nowak, a trzecie miejsce wywalczył Mateusz Głuszkowski. Wśród kobiet najlepsza była Malwina Misjan, osiągając rezultat 18:07. Na kolejnych pozycjach finiszowały Marianna Sztor i Hanna Jaraszkiewicz.
Choć warunki były wymagające, frekwencja i poziom sportowy pokazały, że zimowe bieganie ma w Poznaniu wielu zwolenników. – Trudne warunki nie powinny zniechęcać, bo takie starty budują formę na wiosnę – podkreślają organizatorzy. W cyklu CITY TRAIL liczy się przede wszystkim regularność i radość z ruchu, a nie wyłącznie wynik na mecie.
O motywacji do biegania w chłodniejszych miesiącach mówiła także poznańska ambasadorka cyklu, Marta Pałucka. Zwracała uwagę na odpowiedni strój, zasadę "na cebulkę" i traktowanie zimowych treningów jako inwestycji w przyszłą formę. – Najważniejsze to nie rezygnować z aktywności i znaleźć radość w samym procesie – podkreślała.
Symbolem wytrwałości pozostał Piotr Kotkowski, który od 16 lat nie opuścił żadnego biegu nad Rusałką i ma już na koncie sto startów w ramach CITY TRAIL. Dla niego kluczem są regularność, atmosfera i ludzie, których można spotkać na trasie. – Zawsze przychodzę z lekkim stresem, ale biegnę na sto procent i z uśmiechem – mówił po kolejnym udanym występie.
Przed biegaczami jeszcze jedna okazja do rywalizacji w Poznaniu – finałowy bieg tej edycji zaplanowano na 14 marca. Jeśli sobotnia frekwencja jest zapowiedzią, nad Rusałką znów nie zabraknie sportowych emocji i dowodów na to, że zima nie musi oznaczać przerwy od biegania.