Sport PoznańWarta wraca do gry po 92 dniach. W sobotę do "Ogródka" przyjeżdża ŁKS II

Warta wraca do gry po 92 dniach. W sobotę do "Ogródka" przyjeżdża ŁKS II

Po długiej zimowej przerwie i odwołanym przed tygodniem meczu z powodu trudnych warunków atmosferycznych, piłkarze Warta Poznań wreszcie wracają do ligowej rywalizacji. W sobotę, 28 lutego o godzinie 13:00, w Grodzisku Wielkopolskim podejmą ŁKS II Łódź w ramach rozgrywek Betclic 2. Ligi.

Warta Poznań - Hutnik Kraków
Warta Poznań - Hutnik Kraków
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Sylwia Toroszewska-Wojtyniak

Prognozy pogody są tym razem sprzyjające – zapowiadane słońce i kilkanaście stopni na plusie mają stworzyć idealne warunki do inauguracji piłkarskiej wiosny.

Rezerwy ŁKS-u zajmują obecnie 17. miejsce w tabeli i znajdują się w strefie spadkowej. Po 19 kolejkach łodzianie mają na koncie 13 punktów – aż o 25 mniej niż Warta. Mimo wyraźnej różnicy w dorobku, pierwszy mecz obu drużyn zakończył się bezbramkowym remisem, a spotkanie było wyrównane.

Zespół z Łodzi prowadzi nadal trener Konrad Gerega, który stawia na młodzież. ŁKS II dysponuje jedną z najmłodszych kadr w lidze, a kilku zawodników w tym sezonie zadebiutowało już w pierwszej drużynie. Zimą do zespołu dołączyli m.in. młody pomocnik z akademii Legii oraz zawodnik z niższych lig, ale większej rewolucji kadrowej nie było.

Szkoleniowiec Warty, Maciej Tokarczyk, podkreśla, że drużyny rezerw bywają trudne do rozszyfrowania. – "Jak każda drużyna rezerw, ŁKS II jest zespołem nieprzewidywalnym. Nigdy do końca nie wiadomo, kto wyjdzie w pierwszym składzie" – zaznacza trener.

Z analizy sztabu szkoleniowego wynika, że łodzianie pozostają wierni swojemu modelowi gry. – "Spodziewamy się ustawienia 4-3-3, dużej mobilności i gry w bocznych sektorach. W obronie potrafią przechodzić do 5-4-1 i bronić bardzo nisko" – mówi Tokarczyk.

To oznacza, że Warta będzie musiała wykazać się cierpliwością, ale też odwagą w finalnej tercji. – "Musimy być skuteczni w pojedynkach, podejmować ryzyko, grać prostopadłe piłki i wchodzić w pole karne. Samo posiadanie piłki nie daje punktów" – podkreśla szkoleniowiec.

Trener zapewnia, że filozofia gry Zielonych pozostaje niezmienna. – "To nasze DNA – kreujemy dużo sytuacji i chcemy narzucać swoje warunki. Taką Wartę chcemy oglądać nie tylko w sobotę" – mówi.

Kluczowa ma być jednak efektywność. – "Oprócz stylu potrzebujemy skuteczności – w pojedynkach, podaniach, dośrodkowaniach. To może zdecydować o wyniku" – dodaje.

W sobotnim meczu nie wystąpi Filip Jakubowski, który zmaga się z drobną kontuzją. Coraz bliżej powrotu jest natomiast Bartosz Wiktoruk, który wznowił już treningi w terenie i przechodzi kolejne etapy rehabilitacji.

Po 92 dniach przerwy Zieloni znów wybiegną na murawę w meczu o stawkę. – "Każdy sportowiec woli grać jak najczęściej. To właśnie takie spotkania są sensem naszej pracy" – podkreśla Tokarczyk.

Sobotnie starcie będzie dla Warty początkiem intensywnej wiosny. Jeśli poznaniacy chcą utrzymać wysoką pozycję w tabeli i realnie myśleć o realizacji swoich celów, inauguracja musi przynieść trzy punkty.

Wybrane dla Ciebie