Sparing rozpoczął się od mocnego uderzenia Motoru. Już w początkowej fazie meczu wynik otworzył Florian Haxha, dając lublinianom prowadzenie. Stracona bramka nie zachwiała jednak zespołem z Poznania.
Warciarze szybko odpowiedzieli aktywną grą. Wysoko ustawiony pressing i odważne wyjścia do ataku sprawiały, że zawodnicy Motoru nie mogli czuć się komfortowo. Zieloni kilkukrotnie stworzyli sobie dogodne okazje do wyrównania, jednak skuteczność oraz dobra postawa bramkarza Mihai Popy nie pozwoliły im doprowadzić do remisu przed przerwą.
Po zmianie stron Warta nie zmieniła swojego podejścia. Nadal próbowała narzucać wysokie tempo i odważnie atakować, jednak taka taktyka otwierała przestrzeń dla szybkich kontrataków rywali. Z tej możliwości skutecznie korzystali piłkarze Motoru.
Drugiego gola ponownie zdobył Florian Haxha, a następnie dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Karol Czubak. Wynik podwyższył również Kacper Plichta. Honorowe trafienie dla Zielonych padło po rzucie karnym, który pewnie wykorzystał Michał Smoczyński.
Choć końcowy rezultat nie jest korzystny dla poznańskiej drużyny, sztab szkoleniowy może pozytywnie ocenić kilka elementów gry. Warta nie wycofała się przeciwko rywalowi z Ekstraklasy, próbowała prowadzić otwarty futbol i momentami skutecznie przenosiła ciężar gry na połowę przeciwnika.
To dopiero początek letnich przygotowań, a sparingi mają przede wszystkim pomóc w budowaniu formy i sprawdzeniu różnych rozwiązań taktycznych. Dla Zielonych starcie z Motorem było cennym testem przed kolejnymi meczami kontrolnymi oraz zbliżającym się startem nowego sezonu.