Ponad tysiąc kolarzy na trasie mimo deszczu. Wielkie emocje podczas PZU Gran Fondo Poznań

Deszcz i silny wiatr nie zniechęciły miłośników kolarstwa. Ponad tysiąc uczestników stanęło na starcie poznańskiej odsłony PZU Gran Fondo – jednego z największych cykli wyścigów szosowych dla amatorów w Polsce. Na wymagających trasach nie brakowało sportowej walki, widowiskowych finiszów i rodzinnej atmosfery, a zwycięzcą królewskiego dystansu został Marek Maciejewski z Torunia.

Gran Fondo Poznań 2026 fot.  Michał Bacior / Sport EvolutionGran Fondo Poznań 2026 fot. Michał Bacior / Sport Evolution
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Największe emocje tradycyjnie towarzyszyły rywalizacji na dystansie Gran Fondo liczącym ponad 100 kilometrów. Mimo niesprzyjającej pogody peleton długo utrzymywał zwarte tempo, a o końcowym triumfie zdecydowały ostatnie metry prowadzące ulicą Bułgarską.

Najszybszy okazał się reprezentujący Centrum Rowerowe Team Marek Maciejewski, który pokonał trasę o długości 104 kilometrów w czasie 2 godzin, 26 minut i 23 sekund.

– Warunki pogodowe miały ogromny wpływ na przebieg wyścigu. Tempo było szarpane, pojawiały się liczne skoki, a dodatkowym utrudnieniem był boczny wiatr. Końcówka była jednak bardzo szybka, a ostatnia prosta do Poznania przebiegała przy prędkości około 55 km/h – podsumował zwycięzca.

Świetny występ zanotowała również Kamila Mróz z Gdańska. Najlepsza zawodniczka w klasyfikacji kobiet dotarła na metę zaledwie trzy sekundy po triumfatorze wyścigu.

Jak podkreślała po zakończeniu rywalizacji, kluczowe znaczenie miała współpraca z kolegami z drużyny, która pozwoliła utrzymać wysokie tempo mimo trudnych warunków na trasie.

Nie mniej emocjonująco było na krótszym dystansie Medio Fondo. Tutaj losy zwycięstwa rozstrzygnęły się już na początku rywalizacji. Krzysztof Choroś zdecydował się na odważny samotny atak około piętnastego kilometra i utrzymał prowadzenie aż do mety, wygrywając z przewagą 32 sekund.

Zawodnik przyznał, że regularnie startuje w imprezach cyklu PZU Gran Fondo Series i docenia zarówno organizację wydarzenia, jak i poziom zabezpieczenia trasy. Tym razem deszcz nie stanowił dla niego problemu.

Dużym zainteresowaniem cieszył się również Family Fondo – 24-kilometrowy rajd przeznaczony dla całych rodzin. Na liście startowej znalazło się blisko sto osób. Obok uczestników nastawionych na rekreację pojawili się również zawodnicy walczący o zwycięstwo.

Najlepszy okazał się Iliia Hurov, który wygrał finisz dosłownie o ułamki sekund. Drugiego Filipa Burdziąga wyprzedził o zaledwie dwie setne sekundy, a trzecie miejsce zajął Tymoteusz Jarzyniak.

Choć na czele trwała zacięta walka, wielu uczestników wybrało spokojne tempo, traktując wydarzenie jako okazję do wspólnego spędzenia czasu. Na trasie można było zobaczyć nie tylko rowery szosowe, ale również turystyczne czy zestawy z przyczepkami dla najmłodszych.

Jednym z takich uczestników był Adam Piotrowski, który pokonał trasę razem z czteroletnią córką Sarą.

– Chciałem od najmłodszych lat zaszczepić w niej miłość do sportu. Najważniejsze, że zdobyła kolejny medal i świetnie się bawiła – mówił po zakończeniu rajdu.

Kolarski weekend rozpoczął się już dzień wcześniej. W sobotę wokół Enea Stadionu rywalizowali najmłodsi uczestnicy w zawodach PZU Gran Fondo Kids. W najstarszej kategorii wiekowej zwyciężył poznaniak Piotr Wójcik, wyprzedzając Gabrielę Łapawę i Stanisława Woźnego. Wśród najmłodszych dzieci triumfował Franciszek Mielewczyk z Gdańska.

Gran Fondo Poznań 2026 Fot. Tomasz Markowski / Sport Evolution
Gran Fondo Poznań 2026 Fot. Tomasz Markowski / Sport Evolution © Licencjodawca
Wybrane dla Ciebie