Prowadziły dwunastoma punktami, przegrały dwoma. Gorzkie 59:61 Brother MUKS w końcówce
To był mecz o dwóch twarzach i jednej, bardzo bolesnej końcówce. Koszykarki Brother MUKS Poznań uległy u siebie Akopol Koronie 1919 AZS PK Kraków 59:61, choć w pewnym momencie kontrolowały wydarzenia na parkiecie i miały dwucyfrową przewagę.
Poznanianki przystępowały do spotkania po intensywnym tygodniu – sześć zawodniczek pierwszoligowego składu dopiero co zakończyło finały mistrzostw Polski U19, z których wróciły z brązowymi medalami. Mimo zmęczenia w drugiej kwarcie pokazały charakter.
Po słabszym otwarciu i kilkupunktowej stracie MUKS złapał rytm. Agresywna defensywa napędziła szybki atak, a skuteczność z dystansu pozwoliła gospodyniom przejąć inicjatywę. W pewnym momencie przewaga sięgnęła nawet 12 punktów, a hala mogła uwierzyć, że komplet punktów zostanie w Poznaniu.
Druga połowa przyniosła zupełnie inny obraz gry. Korona postawiła na zmianę ustawienia w obronie, spowolniła tempo i zaczęła trafiać z dystansu.
MUKS w kluczowych momentach tracił płynność. Kilkuminutowe przestoje w ataku sprawiły, że wypracowana wcześniej przewaga stopniała. W czwartej kwarcie to goście byli bardziej konsekwentni i objęli prowadzenie, którego nie oddali już do końcowej syreny.
W ostatnich akcjach poznanianki miały jeszcze szansę odwrócić losy spotkania. Przy stanie 59:61 piłka była w ich rękach, jednak najpierw zabrakło skuteczności, a później koncentracji. Błąd 24 sekund i nieudana próba w ostatnich sekundach przekreśliły nadzieje na dogrywkę.
Mimo przegranej Brother MUKS utrzymał czwarte miejsce w tabeli, natomiast Korona pozostaje na dziewiątej pozycji. Najwięcej punktów dla poznanianek zdobyły Marta Dymała (15) i Eliza Łakoma (12). Po stronie gości najskuteczniejsza była Wilk – 19 punktów.
Przed MUKS-em kolejne wyzwanie – już w niedzielę wyjazdowe starcie w Łańcucie. Jeśli poznanianki chcą utrzymać wysoką lokatę przed fazą play-off, muszą szybko wyciągnąć wnioski z tego bolesnego finiszu.