Lech wygrywa z Genk 2:1, odpada z Ligi Europy i czeka na rywali w Lidze Konferencji
Lech Poznań po trudnym początku sezonu w Europie wreszcie dał swoim kibicom powód do radości. W rewanżowym meczu IV rundy eliminacji Ligi Europy "Kolejorz" pokonał na wyjeździe KRC Genk 2:1. Choć wysoka porażka w pierwszym spotkaniu (1:5) zamknęła poznaniakom drogę do tych rozgrywek, to czwartkowy występ pozwala patrzeć w przyszłość z większym optymizmem.
Na stadionie w Genk mecz rozpoczął się od prowadzenia gospodarzy – w 31. minucie defensywa Lecha pogubiła się w polu karnym, co bezlitośnie wykorzystał Junya Ito. Reakcja była jednak błyskawiczna. Jeszcze przed przerwą 19-letni Kornel Lisman ruszył prawą stroną i precyzyjnym uderzeniem dał poznaniakom wyrównanie.
Po przerwie kibice Lecha doczekali się najładniejszej akcji wieczoru. W 56. minucie rzut wolny na bramkę zamienił Leo Bengtsson, trafiając do siatki efektownym strzałem. Szwed miał szansę na drugiego gola po błędzie belgijskiej defensywy, lecz w dogodnej sytuacji nieznacznie chybił. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie i Lech wygrał 2:1, choć w dwumeczu przegrał 3:6.
Trener Niels Frederiksen po meczu podkreślał nie tylko wynik, ale i styl.
– Chcieliśmy odpowiedzieć na to, co stało się w Poznaniu, i udowodnić, że potrafimy rywalizować na tym poziomie. W wielu aspektach był to wręcz perfekcyjny występ – przyznał szkoleniowiec.
Na plus zaprezentowali się młodzi piłkarze. Obok Lisman i Bengtssona świetne zawody rozegrał Wojciech Mońka, który w defensywie imponował spokojem.
– Zaczęliśmy z lekką nerwowością, ale z każdą minutą rosła nasza pewność siebie. Pokazaliśmy, że potrafimy grać przeciwko drużynie tej klasy – mówił obrońca.
Szczególny wieczór przeżywał także Antoni Kozubal, który wyprowadził zespół na murawę w roli kapitana.
– To było spełnienie marzeń. Przyjechaliśmy tutaj, żeby zareagować i pokazać charakter, i myślę, że to się udało – podkreślał pomocnik.
Choć Lech kończy swoją przygodę w eliminacjach Ligi Europy, to awans do fazy grupowej Ligi Konferencji oznacza gwarantowaną obecność w Europie do końca roku. Losowanie grup odbędzie się już w piątek, a kibice "Kolejorza" mogą liczyć na kolejne emocjonujące pojedynki. W niedzielę drużyna wraca na ligowe boiska, mierząc się w Ekstraklasie z Widzewem Łódź.