Lech Poznań w wielkim stylu pokonuje Pogoń Szczecin – efektowna druga połowa Kolejorza
Lech Poznań zaprezentował się tak, jak oczekują tego kibice – choć początek meczu nie zapowiadał wielkich emocji, to w drugiej połowie Kolejorz pokazał pełnię swoich możliwości. Efekt? Zwycięstwo w jednym z najtrudniejszych terenów w Ekstraklasie i utrzymanie pozycji lidera. Jednym z kluczowych momentów spotkania było efektowne trafienie Joela Pereiry.
Trudne warunki na starcie
Podopieczni Nielsa Frederiksena udali się do Szczecina z jasnym celem – zdobyć trzy punkty i pozostać na czele tabeli. Pogoń Szczecin przed własną publicznością była jednak niezwykle groźnym rywalem. Z 11 dotychczasowych meczów domowych, wygrała aż dziewięć, co czyniło ją najmocniejszą drużyną w lidze pod względem występów na własnym stadionie.
Lech musiał radzić sobie bez Patrika Walemarka, który po indywidualnych zajęciach na czwartkowym treningu nie znalazł się w kadrze meczowej. W defensywie doszło do jednej zmiany – Antonio Milić zastąpił Michała Gurgula na lewej stronie obrony, a duet stoperów tworzyli Bartosz Salamon i Alex Douglas.
Starcie dwóch czołowych snajperów ligi – Mikaela Ishaka i Efthymiosa Kolourisa – budziło ogromne zainteresowanie. Przed tym spotkaniem Grek miał na koncie 15 ligowych trafień, a szwedzki kapitan Kolejorza 12.
Lech potrzebował czasu, by wejść w mecz
Pierwsze minuty nie należały do Lecha. Drużyna wyglądała na wycofaną i jakby nie do końca wierzyła w możliwość wygranej na trudnym terenie w Szczecinie. W pierwszych 20 minutach Kolejorz nie oddał żadnego strzału na bramkę Valentina Cojocaru. Dopiero w 21. minucie Daniel Håkans znalazł się w dogodnej sytuacji, jednak tuż przed uderzeniem piłka podskoczyła mu na nierównej murawie, co uniemożliwiło skuteczne wykończenie akcji.
Pogoń natomiast mogła objąć prowadzenie po serii groźnych sytuacji. Efthymios Kolouris trafił w słupek, a chwilę później Kamil Grosicki miał znakomitą okazję do zdobycia gola, jednak jego strzał z linii bramkowej wybił Rasmus Carstensen.
Przełom po przerwie – Lech w ofensywie
Po niemrawej pierwszej połowie Lech wrócił na boisko w zupełnie innej odsłonie. Zespół Frederiksena zaczął grać odważniej, agresywniej i skuteczniej. W końcu pojawiły się akcje ofensywne, a pressing na połowie rywala przyniósł oczekiwane rezultaty.
Ozdobą spotkania było kapitalne trafienie Joela Pereiry. Portugalczyk popisał się fantastycznym uderzeniem, które nie dało szans bramkarzowi Pogoni. Po zdobyciu pierwszej bramki Kolejorz przejął całkowitą kontrolę nad meczem, nie pozwalając gospodarzom na rozwinięcie skrzydeł.
Z minuty na minutę Pogoń wyglądała coraz słabiej, a Lech prezentował futbol, który chcą oglądać jego kibice – pewny, dynamiczny i skuteczny.
Lech Poznań nadal liderem
Dzięki zwycięstwu w Szczecinie, Kolejorz umocnił się na pozycji lidera Ekstraklasy. Mimo początkowych problemów, zespół Frederiksena pokazał, że potrafi dostosować się do trudnych warunków i skutecznie przejąć kontrolę nad meczem w kluczowych momentach.
Ten Lech Poznań był dokładnie tym, jakiego oczekują kibice – walecznym, konsekwentnym i skutecznym. Jeśli zespół utrzyma taką dyspozycję w kolejnych spotkaniach, walka o mistrzostwo nabierze jeszcze większych emocji.