Jeszcze kilka miesięcy temu najważniejszym wydarzeniem dla drużyny Wojciecha Szawarskiego było wywalczenie srebrnego medalu mistrzostw Polski. Poznanianki powtórzyły sukces sprzed 22 lat, a osiągnięty wynik otworzył im drogę do międzynarodowej rywalizacji.
Pierwszym europejskim sprawdzianem były kwalifikacje do Euroligi. Akademiczki zmierzyły się na Litwie z Kibirkstis-TOKS Wilno, przegrywając 69:91. Porażka przekreśliła możliwość występów w najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywkach kontynentu, ale nie zakończyła europejskiej przygody poznańskiego zespołu.
Teraz przed wicemistrzyniami Polski kolejne wyzwanie. EuroCup Women daje im możliwość regularnego mierzenia się z zagranicznymi przeciwniczkami, a jednocześnie stanowi szansę na sprawdzenie, jak drużyna radzi sobie na tle zespołów z innych lig.
Poznanianki znalazły się w grupie H, w której oprócz francuskiego Landerneau występują również szwajcarski BCF Fribourg oraz włoski Autosped BCC Castelnuovo. Każda drużyna rozegra sześć spotkań, po trzy przed własną publicznością i na wyjeździe.
System rozgrywek pozostawia spore możliwości awansu. Do kolejnego etapu zakwalifikują się po dwa najlepsze zespoły z każdej z dwunastu grup, a także cztery najwyżej sklasyfikowane drużyny spośród tych, które zajmą trzecie miejsca.
Co ciekawe, w przedsezonowej analizie opublikowanej przez FIBA to właśnie Enea AZS Politechnika Poznań została wskazana jako faworyt grupy H. Dla zespołu wracającego na europejską scenę po tak długiej przerwie jest to interesująca ocena, choć o rzeczywistym układzie sił zdecydują dopiero wyniki na parkiecie.
Pierwsze spotkanie zapowiada się szczególnie ciekawie ze względu na odmienny początek sezonu obu drużyn.
Landerneau Bretagne Basket zakończyło poprzednią rundę zasadniczą francuskiej ligi na czwartym miejscu, ale rywalizację o mistrzostwo zakończyło już w ćwierćfinale play-off. W obecnych rozgrywkach francuski zespół nie prezentuje jeszcze oczekiwanej regularności. Po czterech kolejkach ma na koncie jedno zwycięstwo i trzy porażki, co daje mu szóstą pozycję.
Poznanianki przystępują natomiast do europejskiej inauguracji z kompletem zwycięstw w krajowej lidze. W trzech dotychczasowych spotkaniach Orlen Basket Ligi nie znalazły pogromczyń, dzięki czemu mogą przygotowywać się do środowego meczu w dobrych nastrojach.
Nie oznacza to jednak, że gospodynie czeka łatwe zadanie. Rywalizacja w europejskich pucharach wymaga dostosowania się do przeciwniczek prezentujących inne style gry, a drużyna Szawarskiego dopiero zdobywa doświadczenie na tym poziomie.
Dodatkowego znaczenia środowemu spotkaniu nadaje historia poznańskiej koszykówki kobiet.
Ostatni występ AZS Poznań w europejskich pucharach miał miejsce w 1978 roku. Od tamtej pory minęło 48 lat, podczas których lokalny basket przeżywał zarówno okresy wielkich sukcesów, jak i znacznie trudniejsze momenty.
W latach 90. międzynarodowe emocje zapewniała kibicom Olimpia Poznań. W 1993 roku zespół dotarł do finału Pucharu Ronchetti, a sezon później wywalczył trzecie miejsce w Final Four Pucharu Europy. Były to jedne z największych osiągnięć poznańskiej koszykówki na arenie międzynarodowej.
Z tamtymi sukcesami związany był Tomasz Herkt. Szkoleniowiec, który prowadził Olimpię, w 2004 roku zdobył również wicemistrzostwo Polski z AZS Poznań. Dziś ponownie jest częścią akademickiego zespołu, pełniąc funkcję asystenta Wojciecha Szawarskiego.
Jego obecność w sztabie stanowi symboliczne połączenie różnych okresów historii poznańskiej koszykówki. Teraz nowe pokolenie zawodniczek otrzyma okazję do napisania własnego europejskiego rozdziału.
Klub przygotował na środowy wieczór także dodatkowe atrakcje dla publiczności. Zaplanowano występ Kolejorz Girls, animacje dla najmłodszych, dmuchany zamek, malowanie twarzy oraz stoiska z popcornem i watą cukrową.
Po inauguracji EuroCup Women poznanianki czeka intensywny kalendarz. Już 18 października zmierzą się na wyjeździe z mistrzyniami Polski, AZS UMCS Lublin. Cztery dni później rozegrają drugi mecz europejskich rozgrywek, tym razem we Włoszech. Do własnej hali wrócą 25 października na ligowe spotkanie z KS Wichoś Jelenia Góra.
Najważniejsze wydarzenie jest jednak już dziś. Po 48 latach Enea AZS Politechnika Poznań ponownie zagra przed własnymi kibicami w europejskich pucharach. Stawką będą pierwsze punkty w EuroCup Women i udane otwarcie nowego etapu w historii klubu.
Enea AZS Politechnika Poznań – Landerneau Bretagne Basket
Środa, 14 października, godz. 18:30
Centrum Sportu Politechniki Poznańskiej, ul. Piotrowo 4.