Za Swarkiem bardzo udany sezon zasadniczy w 1. Lidze Kobiet. Rozgrywki halowe rozpoczęły się w połowie grudnia i składały się z trzech turniejów. Swarzędzki zespół okazał się w nich najlepszy, notując tylko jedną porażkę i kończąc rywalizację na pierwszym miejscu tabeli. Dzięki temu awansował bezpośrednio do finału, w którym zmierzy się z AZS-em Politechniką Poznańską – drugim zespołem rundy zasadniczej.
Stawka niedzielnego meczu jest podwójna. Z jednej strony to walka o złoty medal, z drugiej – ważny test przed europejskim turniejem. Trener Swarka, Paweł Bratkowski, podkreśla, że cały sezon był podporządkowany przygotowaniom do startu w Halowym Klubowym Pucharze Europy, ale finał mistrzostw Polski traktowany jest z pełną powagą. Jak zaznacza, starcia z Politechniką zawsze są wyrównane i wymagające, a historia ostatnich pojedynków pokazuje, że oba zespoły potrafią sprawić sobie nawzajem trudności.
Także kapitan drużyny, Marta Czujewicz, nie kryje satysfakcji z awansu do finału. Zwraca uwagę, że poziom tegorocznych rozgrywek był wysoki, a każdy mecz wymagał maksymalnego zaangażowania. Mimo pozycji lidera w tabeli, nie lekceważy rywalek i spodziewa się trudnego spotkania. Dodatkową motywacją będzie gra przed własną publicznością – po raz pierwszy w historii w roli gospodarza w Zalasewie.
Wybór hali w Szkole Podstawowej nr 2 w Swarzędzu Zalasewie nie jest przypadkowy. To właśnie tam za dwa tygodnie odbędzie się Halowy Klubowy Puchar Europy Kobiet. Niedzielny finał będzie więc nie tylko sportowym sprawdzianem dla zawodniczek, ale także próbą generalną pod kątem organizacyjnym dla klubu.
Oprócz meczu o złoto kibice zobaczą również rywalizację o brąz. W tym starciu zmierzą się Hokej Start Brzeziny oraz druga drużyna AZS-u Politechniki Poznańskiej. Spotkanie o trzecie miejsce zaplanowano na godzinę 12.00, natomiast finał pomiędzy Swarkiem a Politechniką I rozpocznie się o 13.45.
Niedziela zapowiada się jako hokejowe święto w Zalasewie – z wysoką stawką, sportowymi emocjami i przedsmakiem europejskiej rywalizacji.