Warta Poznań bez wygranej, ale ze sporymi zmianami. Jak ocenił mecz trener Ryszard Tarasiewicz?
Warta Poznań nie zdołała zdobyć punktów w pierwszym meczu pod wodzą nowego trenera, Ryszarda Tarasiewicza. Zieloni przegrali na własnym stadionie z Polonią Warszawa 1:2, pomimo ambitnej postawy i kilku dogodnych sytuacji do wyrównania.
Nowy szkoleniowiec Warty Poznań nie ukrywał, że jego drużyna walczyć będzie o każde trzy punkty. Mimo niekorzystnego wyniku, Tarasiewicz podkreślał, że jego podopieczni zaprezentowali się z dobrej strony.
- Nie mamy się czego wstydzić. Oczywiście jesteśmy zawiedzeni wynikiem, ale uważam, że mieliśmy wystarczająco sytuacji, by ten mecz przynajmniej zremisować - powiedział trener po spotkaniu.
Warta miała kilka szans na wyrównanie, szczególnie na początku drugiej połowy. Trener zwrócił również uwagę na kontrowersyjną sytuację, w której Maciej Żurawski oddał strzał na bramkę, a piłka mogła zostać zablokowana ręką w polu karnym.
Polonia Warszawa objęła prowadzenie tuż przed przerwą po stałym fragmencie gry i skutecznej główce Łukasza Zjawińskiego. Druga bramka dla gości padła w podobnych okolicznościach.
- Pierwsza bramka stracona po wrzutce, druga bardzo podobna. Nasz bramkarz nie miał za wiele interwencji, ale niestety dwukrotnie musiał wyciągać piłkę z siatki - podsumował Tarasiewicz.
Jedyną bramkę dla Warty zdobyła w drugiej połowie, jednak nie wystarczyło to do odwrócenia losów meczu.
Zmiany w składzie i rotacja zawodników
W porównaniu do ostatniego meczu z ŁKS-em Łódź, trener dokonał pięciu zmian w wyjściowej jedenastce. Jednym z zawodników, który otrzymał szansę gry od pierwszych minut, był Damian Gąska.
- Znam tego zawodnika, potrafi dobrze ustawiać się w defensywie, a także wspierać ofensywę. Wiedzieliśmy, że mamy deficyt w ataku, dlatego liczymy na graczy, którzy mogą nam dać dodatkowe opcje - wyjaśniał trener.
Nieobecność Kacpra Przybyłki również budziła pytania. Tarasiewicz jasno zaznaczył, że była to decyzja czysto sportowa, wynikająca z konieczności doboru odpowiedniego zestawienia na mecz.
Przerwa na reprezentację szansą na poprawę gry
Pomimo przegranej, Tarasiewicz dostrzega pozytywy i zapowiada intensywną pracę podczas przerwy na mecze reprezentacyjne. Szkoleniowiec podkreślił, że jego zespół potrzebuje poprawy w zakresie intensywności i powtarzalności wysiłku.
- Przez najbliższe dni położymy nacisk na agresywny trening, by nasze akcje były jeszcze bardziej groźne dla przeciwnika - zapowiedział trener.
Następny mecz Warta Poznań rozegra po przerwie reprezentacyjnej. Rywalem Zielonych będzie Znicz Pruszków. Mecz odbędzie się 28 marca o godzinie 18:00.