Sukces sportowców zależy nie tylko od przygotowania fizycznego, ale także psychicznego
4 lutego rozpoczęły się XXIV Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pekinie. Rywalizacja najlepszych sportowców świata potrwa do 20 lutego. Takim wydarzeniom często towarzyszy ogromny stres, a sukces jest uzależniony nie tylko od przygotowania fizycznego, ale także umiejętności kontroli emocji i pewności siebie. Gdy jeszcze kilkanaście lat temu Adam Małysz opowiadał o współpracy z psychologiem, było to uważane za ciekawostkę. Dziś takie wsparcie to dziś dla sportowców codzienność, zarówno najlepszych zawodników, jak i tych dopiero rozpoczynających karierę.

Zawodowi sportowcy otwarcie wypowiadają się na temat swojego zdrowia psychicznego. Gimnastyczka olimpijska Simone Biles, gwiazda tenisa Naomi Osaka czy piłkarka Christen Press szczerze mówiły o swoich problemach ze zdrowiem psychicznym w ostatnich latach. Z kolei Ben Stokes zdecydował się na przerwę od krykieta na czas nieokreślony, aby nadać priorytet swojemu samopoczuciu psychicznemu.
Sportowcy są coraz bardziej świadomi, że sukces w sporcie zależy nie tylko od przygotowania fizycznego, ale i odporności psychicznej. Dobrze pokazał to przykład Emmy Raducanu, młodej brytyjskiej tenisistki, która w debiucie wielkoszlemowym doszła do czwartej rundy Wimbledonu. Meczu o ćwierćfinał nie dograła, bo na przeszkodzie stanęły emocje i olbrzymia presja. Wśród polskich zawodników dużo na ten temat mógłby powiedzieć Paweł Fajdek. Polski kulomiot jechał na igrzyska w Londynie i Rio de Janeiro jako faworyt do złota, a odpadał w eliminacjach.
Kiedyś głośno o współpracy z psychologiem w Polsce mówili Adam Małysz (koncepcja dwóch równych skoków) czy Otylia Jędrzejczak. Teraz większość zawodowych sportowców ma w swoim sztabie ludzi właśnie od treningu psychicznego. Często to właśnie oni mogą pomóc w momencie kryzysu.
Oczekiwania innych i wobec siebie samego często paraliżują, nawet tych najlepszych i doświadczonych. W połączeniu ze zbyt dużym perfekcjonizmem może się to stać ciężarem nie do udźwignięcia. Tu z pomocą przychodzi właśnie psycholog, który pomaga nie tylko wyciągnąć z dołka, ale też pracuje nad tym, by z dobrego sportowca zrobić jeszcze lepszego. Coraz częściej w swojej pracy psychologowie wykorzystują siatkę koncentracji, czyli trening, który pomaga skoncentrować się na właściwych bodźcach, a ignorować te, które nie są w danym momencie do niczego potrzebne.
O takiej koncentracji mówił jeden z reprezentantów Polski w piłce ręcznej, który pytany, jak bardzo pomagają mu wywieszone na trybunach flagi i transparenty, odpowiedział, że zauważa je dopiero po końcowym gwizdku. Nad koncentracją pracuje też nasza najlepsza obecnie tenisistka Iga Świątek, która tak skupia się na każdej kolejnej piłce, że nie zawsze zwraca uwagę na wynik spotkania. Takich sportowców jest coraz więcej.