Przed rewanżem sytuacja PSŻ była jasna. Zwycięstwo na Golęcinie dało cztery punkty zaliczki, ale trudno było mówić o bezpiecznej przewadze. Stal wracała na własny tor, a do jej składu dołączyli Adam Bednar i Igor Kordun. Poznaniacy ponownie musieli radzić sobie bez kontuzjowanego Dimitriego Berge.
Skorpiony nie przyjechały jednak do Gorzowa bronić wyniku. Początek pokazał, że zamierzają zaatakować Ekstraligę.
Już pierwszy wyścig wygrał Ryan Douglas. Chwilę później trzy punkty zdobył Antoni Mencel. Jeszcze mocniejszy sygnał poznaniacy wysłali w czwartej gonitwie.
Po upadku Adama Bednara i jego wykluczeniu w powtórce Mencel oraz Niels Kristian Iversen nie pozostawili gospodarzom złudzeń. PSŻ wygrał 5:1 i po pierwszej serii znalazł się w bardzo dobrej sytuacji.
W piątym biegu poznaniacy ponownie zwiększyli presję. Douglas wygrał, a Iversen dojechał trzeci, dzięki czemu goście zwyciężyli 4:2. W pewnym momencie Skorpiony prowadziły w rewanżu 17:13, a doliczając rezultat z Poznania, ich sytuacja w walce o Ekstraligę wyglądała coraz bardziej obiecująco.
Stal odpowiedziała jednak w najlepszym dla siebie momencie.
Gospodarze poprawili wyjścia spod taśmy i zaczęli systematycznie odzyskiwać stracony teren. Najpierw wygrali 4:2, a następnie 5:1. Po siedmiu biegach to gorzowianie prowadzili w meczu 22:20.
Szczególnie trudny do zatrzymania był Anders Thomsen. Lider Stali wygrywał kolejne wyścigi i stał się najważniejszym punktem gospodarzy. Duże znaczenie miała także jazda Mathiasa Pollestada oraz Pawła Przedpełskiego.
W ósmym biegu Thomsen i Bednar zwyciężyli podwójnie z Iversenem i Mencelem. Wtedy Stal po raz pierwszy znalazła się na prowadzeniu również w całym dwumeczu.
Po dziesięciu wyścigach gospodarze prowadzili 34:26. Sytuacja PSŻ stawała się coraz trudniejsza, ale poznaniacy nie zamierzali rezygnować.
W jedenastym biegu przyszła odpowiedź, która ponownie rozbudziła nadzieje. Bartosz Smektała i Ryan Douglas wygrali 5:1 z Pawłem Przedpełskim i Kevinem Fajferem. Rezultat spotkania zmniejszył się do 35:31, a w całej barażowej rywalizacji znów był remis.
Walka o historyczny awans zaczynała się więc praktycznie od początku.
Stal ponownie odpowiedziała dwoma zwycięstwami 4:2. Najpierw kluczową rolę odegrał Pollestad, później Bednar. Po trzynastym biegu gospodarze prowadzili 43:35 i PSŻ znalazł się pod ścianą.
Poznański sztab wykorzystał możliwości taktyczne, stawiając przede wszystkim na swoich dwóch najskuteczniejszych zawodników, Douglasa i Smektałę.
Czternasty wyścig mógł jeszcze całkowicie odmienić sytuację. Douglas zrobił swoje i wygrał. Smektała nie zdołał jednak do niego dołączyć. Wyprzedzili go Pollestad oraz Charles Wright, a bieg zakończył się remisem 3:3.
Przed ostatnią gonitwą Stal prowadziła 46:38. Matematyka pozostawiała PSŻ jeszcze jedną, niezwykle trudną możliwość. Poznaniacy potrzebowali rezultatu 5:0, by przechylić losy dwumeczu na swoją stronę.
Thomsen ponownie wygrał, a za nim do mety dojechali Smektała i Douglas. Ostatni wyścig zakończył się wynikiem 3:3, całe spotkanie 49:41, a dwumecz 92:88 dla Stali.
Gorzowianie mogli świętować pozostanie w PGE Ekstralidze. Dla poznaniaków oznaczało to koniec marzeń o historycznym awansie.
Najskuteczniejszym zawodnikiem PSŻ był Ryan Douglas. Australijczyk zdobył 15 punktów i trzy bonusy w siedmiu startach. Bardzo dobrze zaprezentował się również Bartosz Smektała, który wywalczył 12 punktów. Antoni Mencel zdobył sześć, Kacper Pludra cztery, a Niels Kristian Iversen cztery i bonus.
Spotkanie w Gorzowie miało dla Douglasa dodatkowy wymiar. Był to jego ostatni występ w barwach PSŻ. W przyszłym sezonie Australijczyk ma już ścigać się w PGE Ekstralidze, ale w barwach innego klubu.
Poznaniacy mogą odczuwać ogromny niedosyt, bo o pozostaniu na zapleczu elity zdecydowały zaledwie cztery punkty w dwumeczu. Warto jednak spojrzeć na zakończony sezon szerzej.
PSŻ był drugi po rundzie zasadniczej, przebrnął przez fazę play-off, dotarł do finału Metalkas 2. Ekstraligi, a następnie dostał możliwość bezpośredniej konfrontacji z zespołem z najwyższej klasy rozgrywkowej. Jeszcze przed ostatnim biegiem sezonu matematycznie pozostawał w grze o awans.
Tak blisko żużlowej elity poznański klub jeszcze nie był.
Stal Gorzów Wielkopolski – Hunters PSŻ Poznań 49:41
Najwięcej punktów dla PSŻ: Ryan Douglas 15+3, Bartosz Smektała 12, Antoni Mencel 6, Kacper Pludra 4, Niels Kristian Iversen 4+1.
Wynik dwumeczu: 92:88 dla Stali Gorzów Wielkopolski.