Lech Poznań przełamuje serię porażek – zwycięstwo nad Zagłębiem Lubin 3:1
Lech Poznań po dwóch bolesnych porażkach w końcu wrócił na zwycięską ścieżkę. W meczu 22. kolejki EkstraklasyKolejorz pokonał przed własną publicznością Zagłębie Lubin 3:1, choć wynik nie oddaje trudności, z jakimi przyszło mu walczyć o trzy punkty.
Lech Poznań wraca na zwycięską ścieżkę: Triumf nad Zagłębiem Lubin w 22. kolejce Ekstraklasy
W niedzielne, późne popołudnie na Enea Stadionie przy ulicy Bułgarskiej, Lech Poznań podejmował Zagłębie Lubin w ramach 22. kolejki polskiej Ekstraklasy. Po dwóch porażkach z rzędu, Niebiesko-Biali powrócili na zwycięską ścieżkę, pokonując gości z Dolnego Śląska 3:1. Spotkanie zgromadziło na trybunach blisko 17 tysięcy kibiców, którzy z wiarą wspierali swój zespół.
Bohaterem meczu – Patrik Walemark
Główną postacią wieczoru był Patrik Walemark. Szwedzki napastnik dwukrotnie pokonał bramkarza Zagłębia, popisując się skutecznością i zimną krwią pod bramką rywala. Premierowego gola dla Lecha zdobył także Rasmus Carstensen, który otworzył swoje konto bramkowe w Ekstraklasie. Honorową bramkę dla gości strzelił Damian Michalski, jednak nie wystarczyło to, by odebrać punkty Kolejorzowi.
Trudny powrót po dwóch porażkach
Lech Poznań przystępował do tego spotkania z bagażem dwóch porażek z rzędu oraz bez zdobytej bramki w tych meczach. Tym bardziej zwycięstwo i zdobycie trzech goli cieszy zarówno piłkarzy, jak i kibiców. Trener Niels Frederiksen po meczu podkreślał znaczenie tego triumfu:
"Po dwóch porażkach i dwóch meczach, w których nie zdobyliśmy bramki, miło jest nie tylko wygrać, ale i strzelić trzy gole, naprawdę ładne gole. Czasem ciężko się odbić po takich wcześniejszych dwóch spotkaniach" – mówił szkoleniowiec Lecha.
Mecz daleki od ideału
Pomimo zwycięstwa, Frederiksen nie krył, że gra jego zespołu nie była idealna. Lech miał problemy z kontrolowaniem przebiegu wydarzeń na boisku, a momentami brakowało płynności i jakości w rozegraniu piłki. Trener podkreślił jednak, że ostatecznie to wyższa jakość piłkarska zdecydowała o triumfie Niebiesko-Białych:
"Nie wyglądaliśmy tak dobrze z piłką, jakbym tego oczekiwał i brakowało nam trochę jakości. Przez to nie potrafiliśmy kontrolować przebiegu wydarzeń na boisku długimi momentami. Muszę pogratulować rywalom postawy, wysoko zawiesili poprzeczkę i mocno nam utrudnili zadanie. Ta jakość ostatecznie była po naszej stronie i to zadecydowało o naszym zwycięstwie" – podsumował Frederiksen.
Kibice wierni do końca
Blisko 17 tysięcy kibiców zgromadzonych na trybunach Enea Stadionu nie zawiodło i przez całe spotkanie wspierało swoich piłkarzy, licząc na powrót Lecha na zwycięską ścieżkę. Głośny doping i nieustające wsparcie z trybun były dodatkowym motorem napędowym dla podopiecznych Nielsa Frederiksena.
Powrót na szczyt?
Zwycięstwo nad Zagłębiem Lubin pozwala Lechowi Poznań utrzymać prowadzenie w tabeli Ekstraklasy i zwiększyć przewagę nad rywalami. Kolejorz pokazał, że mimo chwilowych problemów potrafi się podnieść i walczyć o najwyższe cele w lidze.
Czy to początek nowej serii zwycięstw Lecha Poznań? O tym przekonamy się w kolejnych kolejkach Ekstraklasy.