Etiopsko-kenijski triumf na ulicach Poznania. Znamy zwycięzców jubileuszowego maratonu

Geloto Barecha Tolosa oraz Betty Chepkwony zostali zwycięzcami 25. LOTTO Poznań Maratonu. Etiopczyk potrzebował 2 godzin, 11 minut i 35 sekund na pokonanie 42 kilometrów i 195 metrów, a o jego zwycięstwie zdecydowała niezwykle zacięta walka do samej mety. Wśród kobiet najszybsza okazała się reprezentantka Kenii, która ukończyła bieg z wynikiem 2:29:33.

Poznań Maraton 2026 fot. UMPPoznań Maraton 2026 fot. UMP
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Jubileuszowa edycja jednego z największych polskich maratonów rozpoczęła się w niedzielę rano na ul. Grunwaldzkiej. Do rywalizacji przystąpiło ponad 5 tysięcy zawodniczek i zawodników, dla których przygotowano trasę prowadzącą przez wiele charakterystycznych punktów Poznania.

Po 18 latach maratończycy ponownie pojawili się m.in. na Starym Rynku. Bieg prowadził również przez okolice placu Wolności, most św. Rocha i Ławicę, a jednym z ważnych punktów na trasie był Enea Stadion.

Najwięcej emocji sportowych przyniosła walka czołówki mężczyzn. Ostatecznie najlepszy okazał się 25-letni Geloto Barecha Tolosa z Etiopii. Linię mety przekroczył po 2:11:35.

Przewaga zwycięzcy była niewielka. Hiskele Tewelde Ghebru stracił do niego zaledwie 12 sekund i zakończył rywalizację z wynikiem 2:11:47. Podium uzupełnił Peter Kipkemei Limo. Jego czas wyniósł 2:12:19.

Oznacza to, że trzech najlepszych zawodników zmieściło się w przedziale zaledwie 44 sekund. W jubileuszowej edycji nie udało się natomiast poprawić rekordu poznańskiej trasy, który w rywalizacji mężczyzn wynosi 2:09:57.

Pierwszym Polakiem na mecie został Mateusz Lipiński. Królewski dystans pokonał w czasie 2:24:21.

W rywalizacji kobiet triumfowała Betty Chepkwony. Kenijka osiągnęła wynik 2:29:33 i jako pierwsza zawodniczka przekroczyła linię mety jubileuszowego maratonu.

Na najlepszych czekała również znacząca premia finansowa. Zwycięzcy klasyfikacji kobiet i mężczyzn otrzymają po 25 tys. zł. Organizatorzy przewidzieli dodatkowe 15 tys. zł za poprawienie rekordu trasy, ale w rywalizacji mężczyzn granicy 2 godzin i 10 minut tym razem nie udało się złamać.

Dla zdecydowanej większości spośród ponad 5 tysięcy uczestników niedzielnego wydarzenia stawką nie były jednak nagrody ani miejsca na podium. Jedni walczyli o rekordy życiowe, inni chcieli po raz pierwszy zejść poniżej konkretnej granicy czasowej, a dla wielu największym sukcesem będzie samo ukończenie 42,195 km.

Wybrane dla Ciebie